Czy naprawdę potrzebujemy dekoracji stołu?
Jeśli masz wrażenie, że to „zbędny luksus”, spróbuj przypomnieć sobie te chwile, kiedy stół był nakryty „od święta”: obrus, kilka gałązek świerku, może świece, kwiaty w wazonie. To wcale nie musiały być wyrafinowane aranżacje – a jednak pamiętasz je lepiej niż wiele innych dni.
W poprzednim tekście pisaliśmy o tym, skąd w mieście brać rośliny i naturalne dekoracje. Teraz chcemy pójść krok dalej i pokazać Ci, jak z tych skarbów natury ułożyć girlandy, wianki i stroiki, które nadadzą stołowi podniosłości – bez Pinterestowej spiny i bez odbierania mu funkcji.
To nie będzie instrukcja „zrób perfekcyjny stół do katalogu”. To będzie zaproszenie, by na chwilę zwolnić, pochylić się nad tym, jak siadamy do stołu, i świadomie nadać tej chwili znaczenie.
Dlaczego warto w ogóle „bawić się” w dekoracje stołu?
Udekorowany stół działa trochę jak ramka na zdjęciu – sygnalizuje: „to jest ważny moment, zatrzymajmy się”.
Nawet najprostsza dekoracja z żywych roślin:
-
zmienia nasze nastawienie – z „wpadam coś zjeść” na „spotykam się tu z kimś (nawet jeśli tym kimś jestem tylko ja)”,
-
pomaga odciąć się na chwilę od codzienności – nie jesz nad klawiaturą, tylko przy stole, który wygląda inaczej niż zwykle,
-
uczy nas celebracji chwil, póki trwają – wiesz, że kwiaty zwiędną, gałązki zaschną, a jednak robisz miejsce na tę ulotność.
To trochę taki mały gest w kontrze do miejskiego pędu: „teraz jestem tutaj, przy tym stole”.
I właśnie temu mają służyć girlandy, wianki i stroiki – nie perfekcji, ale uważności.
Girlandy – żywa linia świętowania
Girlanda brzmi jak coś bardzo „odświętnego” i skomplikowanego. W praktyce może być zaskakująco prosta.
Wyobraź sobie…
-
Wąski stół w mieszkaniu w bloku.
-
Zamiast ciężkiego obrusu – prosty bieżnik lub nawet sama drewniana płyta stołu.
-
Wzdłuż środka: linia zieleni – luźno rozłożone gałązki eukaliptusa, iglaka, oliwki, bluszczu albo dzikich traw.
To już jest girlanda.
Jak zrobić prostą girlandę bez wielkich umiejętności?
-
Ułóż na stole bazę: może to być kawałek lnianej tkaniny, wstążka, cienki sznurek jutowy lub po prostu pusty blat.
-
Rozłóż na całej długości stołu gałązki – tak, żeby się delikatnie nakładały. Nie muszą być równo.
-
W puste miejsca włóż:
-
pojedyncze kwiaty (z łodygą skróconą do kilku centymetrów),
-
małe owoce (jabłka, gruszki, cytrusy),
-
szyszki, orzechy, kasztany – zależnie od pory roku.
-
-
Jeśli chcesz dodać świece, wstaw je w stabilne świeczniki i zadbaj, żeby płomień nie dotykał roślin.
Gotowe. Żadnego misternego plecenia. Po prostu naturalna linia roślin, która biegnie przez stół.
Girlanda świetnie nadaje się na:
-
świąteczne śniadanie,
-
urodzinową kolację,
-
spotkanie z przyjaciółmi,
-
Wigilię „we dwoje” przy małym stole.
A jeśli zwykły dzień jest dla Ciebie wystarczającą okazją – tym lepiej.
Wianki – koło, które porządkuje stół
Wianek kojarzy się głównie z drzwiami lub głową panny młodej. A na stole?
-
może stać się centrum kompozycji – z dużą świecą w środku, misą z owocami, dzbankiem,
-
może być „ramką” dla naczynia – np. garnka z zupą-kremem, dużej sałatki, tortu.
Jeśli boisz się plecenia – masz dwie opcje:
-
Wianek gotowy (kupiony lub zamówiony u florystki) – używasz go więcej niż raz:
-
raz na drzwiach,
-
raz na ścianie,
-
raz na stole z dodatkami (np. dorzucając świeże gałązki czy kwiaty sezonowe).
-
-
Wianek „udawany” – czyli okrągła kompozycja:
-
Ustaw w centrum stołu miskę, świecę w dużym słoiku albo dzbanek.
-
Wokół ułóż gałązki, liście, zioła, kwiaty – tak, by tworzyły mniej więcej koło.
-
Dorzuć owoce, orzechy, mini dynie, szyszki – zależnie od sezonu.
-
To nie musi być perfekcyjne, ważne, żeby tworzyło wrażenie koła i porządkowało przestrzeń.
Wianki są idealne, gdy:
-
stół stoi po jednej stronie przy ścianie,
-
masz mało miejsca, ale chcesz zaznaczyć „tu jest serce stołu”,
-
chcesz, żeby jedna dekoracja „trzymała w ryzach” resztę – talerze, półmiski, kubki.
Stroiki – małe wyspy natury
Stroiki to najmniejsze, najbardziej elastyczne dekoracje – małe wyspy natury rozsiane po stole.
To może być:
-
kilka mini wazoników (butelki po sokach, małe słoiczki) z pojedynczymi kwiatami,
-
świeczki w szklankach ustawione na talerzykach, a obok drobne gałązki, liście, szyszki,
-
mała miseczka z orzechami, szyszkami, plastrami suszonych owoców i zielenią.
Zaletą stroików jest to, że:
-
łatwiej się je przesuwa, gdy trzeba zrobić miejsce na półmisek,
-
można je „rozrzucić” po stole – w przerwach między naczyniami,
-
po spotkaniu łatwo je przenieść w inne miejsce (na komodę, parapet, stolik kawowy).
Jeśli boisz się, że girlanda będzie „za dużo”, zacznij od 2–3 prostych stroików:
-
jeden większy na środku,
-
dwa mniejsze po bokach.
To wystarczy, żeby zwykły stół zaczął wyglądać jak przestrzeń spotkania, a nie biurko do pracy.
Jak nie przesadzić? Zasada „ważne jest to, co na stole ROBISZ”
Można się łatwo złapać na tym, że dekoracje stają się ważniejsze niż ludzie przy stole.
Żeby tego uniknąć, możesz przyjąć prostą zasadę:
Dekoracje są tłem dla spotkania, nie jego bohaterem.
W praktyce:
-
przed ustawieniem dekoracji pomyśl, ile miejsca zajmą talerze, półmiski, dzbanki, ręce, dziecięce łokcie, laptop (jeśli to przerwa w pracy zdalnej),
-
zostaw wystarczająco szeroki „korytarz” na naczynia i ruch,
-
jeśli dekoracja zaczyna przeszkadzać – pozwól sobie ją zmniejszyć, przesunąć, skrócić.
Nie ma nic „świętego” w girlandzie czy stroiku – mają służyć Tobie, a nie Ty im.
Jak Blooming Home Studio może Ci to ułatwić?
Jeśli masz czas i ochotę na własne eksperymenty – świetnie, Blooming Journal będzie miejscem, w którym znajdziesz coraz więcej inspiracji na żywe dekoracje stołu z tego, co masz pod ręką.
Ale wiemy też, że:
-
nie zawsze masz przestrzeń, żeby biegać po parkach, bazarkach i kwiaciarniach,
-
nie zawsze masz siłę planować dekoracje do każdej większej okazji,
-
czasem po prostu chcesz, żeby ktoś pomyślał o tym za Ciebie.
Dlatego w Blooming Home Studio tworzymy gotowe kompozycje i dekoracje stołu z żywych roślin – dopasowane do sezonu i okazji. Możesz:
-
zamówić pojedynczą dekorację na ważne spotkanie,
-
albo skorzystać z konceptu sezonowych kompozycji, które „przychodzą” do Ciebie wtedy, kiedy natura zmienia się za oknem.
Ty decydujesz, ile robisz sama, a ile oddajesz w nasze ręce.
Najważniejsze, żeby przy stole było miejsce na to, co naprawdę ważne: ludzi, rozmowy, ciszę, bycie razem.
Na koniec – oddajemy głos Tobie
A Wy? Jakie żywe dekoracje stołu pojawiają się u Was najczęściej?
-
Kilka gałązek z najbliższego parku?
-
Kwiaty z lokalnej kwiaciarni wstawione do ulubionego dzbanka?
-
Zioła w doniczkach ustawione między talerzami?
-
A może jadalne kwiaty rozsypane po torcie albo sałatce?
Podzielcie się swoimi pomysłami w komentarzach – skąd bierzecie rośliny i co najczęściej ląduje na Waszym stole. Wasze historie i zdjęcia są najlepszą inspiracją dla innych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z żywymi dekoracjami.
Jeśli lubicie pokazywać swoje aranżacje, wrzućcie zdjęcie na Instagram lub Facebooka, oznaczcie Blooming Home Studio i dodajcie hasztag, np. #stółznaturą, #żywedekoracjestołu albo #bloominghomestudio. Z przyjemnością zajrzymy do Waszych stołów – tych świątecznych i zupełnie codziennych.
Jeśli chcesz, pomożemy dobrać dekorację na Twoją okazję. Skontaktuj się z nami.
Komentarze: 0